no, I'll be zombie killer.
Audrey Grace
| 21 lat | opiekunka do dzieci |
Mówią, że wiek dojrzewania to najgorszy i najtrudniejszy okres w życiu każdej osoby. Nieustanne zmiany nastroju, zmieniające się ciało i nieustanne kłótnie z rodziną i nauczycielami rzeczywiście mogą utrudniać życie normalnego nastolatka a co dopiero nastoletniej dziewczyny. Audrey już od początku nie miała łatwo. Przyszła na świat w styczniu w samum środku mroźnej zimy. Ojciec ledwo zdążył dowieść matkę do szpitala. Dziecko urodziło się zdrowe i sprawne. Rodzice obiecali, że nic złego jej się nie stanie i włosek z głowy jej nie spadnie.
Panna Grace miała wszystko czego chciała. Nie musiała się starać aby skupić na sobie czyjąś uwagę. Nie martwiła się o jakąkolwiek pracę, gdyż wszystko zostało odwalane za nią. Wyrosła więc na rozpieszczoną i samolubną dziewuchę, która rzadko zwracała uwagę na kogoś innego. Na studiach została cheerleaderką i pomimo tego, że nie brylowała na wszystkich zajęciach, była jedną z najlepszych uczennic jeśli chodziło chemię. Znajdowała się w samym środku szkolnej elity, wykorzystując wszystkie swoje możliwości do różnych celów. Wiodła życie idealne.
Wszystko zmieniło się, niedawno. Do Linde Camp zawitała razem z dwiema przyjaciółkami już na początku lipca, aby właśnie tu uczcić szczęśliwe zakończenie roku szkolnego. Na początku było bardzo przyjemnie. Świeże powietrze, urocze widoki i całkiem mili ludzie sprawili, że miejsce to stało się dla dziewczyn oazą spokoju. Koszmar rozpoczął się w połowie lipca, gdy do Harmony Lake zawitała dziwna zaraza, która zmieniała ludzi w żyjące trupy.
Właśnie podczas takich wydarzeń na jaw wychodzą demony, które ludzie skrywają głęboko w sobie, lub nawet o nich nie wiedzą. Główną rolę odgrywa tutaj instynkt przetrwania a uczucia i zasady moralne są zepchnięte na dalsze plany. Okazało się, że w obecnej sytuacji nie można ufać już nikomu. Owszem, wszyscy chcą przetrwać, więc gdy trzeba ludzie potrafią się zebrać i pomagać sobie nawzajem. Każdy, w tym wszystkim, ma wydzielone jakieś zadanie. Dziewczynę boli to, że większość nie traktuje jej poważnie. Widząc blondynkę, która niedawno była jeszcze nastolatką, nie da się pomyśleć, że będzie miała coś sensownego do powiedzenia. W końcu nie miała czasu, aby zostać doświadczoną przez życie na tyle, aby jej rady były słuszne, no ale chyba nikt nie spotkał się z taką zarazą, więc jak ktokolwiek może wiedzieć co teraz zrobić? Mogłaby nauczyć się strzelać z łuku lub broni palnej i pomóc w organizowaniu żywności, bo kobiety, młode czy nie, to nie jest słaba płeć.
Dziewczyna jest dość oschła. Uśmiech nieczęsto gości na jej twarzy. Uparta, mówi co chce i nie obchodzi jej to, czy kogoś tym urazi oraz to co ktoś o niej myśli. Nie jest jednak niemiłą osobą. Stara się zachowywać spokój i zimną krew. Nie okazuje uczuć, bo uważa że teraz są one niepotrzebne. Prawda jest jednak taka, że boi się stracić osoby, z którymi przyszłoby jej się związać. Oprócz uczuć skrywa również własne problemy. Jednym z najważniejszych jest jej choroba. Dziewczyna cierpi na astmę a jej leki są na wykończeniu. Boi się jednak zgłosić to odpowiednim ludziom, bo uważa, że uznają ją za niepotrzebne obciążenie i wykopią z ośrodka.
W obozie zajmuje się głównie opieką nad dziećmi, bo łapie z nimi dobry kontakt. Najczęściej można ją spotkać otoczoną gromadką szkrabów, którym stara się jakoś umilić te trudne chwile i sprawić aby zapomniały o tym co się dzieje i co może się z nimi stać. Bardzo dobrze sprawdza się w swojej roli, więc dorośli nie boją się zostawić pod jej opieką swoich pociech. Dzięki temu dziewczyna czuje się potrzebna.
* Powiązania*
___________________________________
Witam się z Audrey i zapraszam do wątków.
FC: Diana Agron